Woda wirtualna, woda realna

Naukowcy alarmują, że zasoby wodne w Polsce są bardzo ograniczone i grożą nam poważne niedobory wody. W wizjach przyszłości rysuje się obraz Polski z obszarami pustynnymi w środkowej części kraju i terenami odebranymi przez Bałtyk od północy. Szerzej pisaliśmy o tym TUTAJ. Czym jest ślad wodny, jak wpływa na stan wód? Czym jest woda wirtualna i ile wody marnujemy wyrzucając kawałek steka?

 

Sprawdź swój ślad wodny

Ślad wodny to suma wody zużytej bezpośrednio i pośrednio. I już wyjaśniamy, co znaczą te słowa. Bezpośrednią ilość wody jest dość łatwo obliczyć – to woda zużywana do picia, gotowania, mycia, prania czy podlewania kwiatów. Czy innym, bardziej skomplikowanym jest woda pośrednia, czyli inaczej mówiąc wirtualna. To woda, która tak samo jak pierwsza, pochodzi z globalnych, wyczerpywalnych zasobów słodkiej wody, ale nie widzimy jej, bo jest ona używana w procesie produkcji. Każde ubranie, stół, krzesło, samochód, etc. wymaga użycia wody. Każdy owoc, kotlet, warzywo, sok również pochłania różne ilości wody, której nie widzimy. Jakiś czas temu mianem „krwawego owocu” ogłoszone zostało awokado. Wyhodowanie 1 owocu awokado pochłania około 100 litrów wody. Spójrzmy jednak na inne produkty żywnościowe, a zaraz potem na nasze talerze:

Oto kilka przykładów:

1 jajko – 196 litrów wody

1 kg pomidorów – 214 litrów wody

1 szklanka mleka – 255 litrów wody

1 kg ryżu – 2497 litrów wody

1 kg drobiu – 4325 litrów wody

1 kg wieprzowiny – 5988 litrów wody

1 kg wołowiny – 15 415 litrów wody

1 kg czekolady – 17 196 litrów wody

Wyniki są zaskakujące. Ale warto je dodatkowo przeanalizować. Przykładowo: nie zjemy podczas jednego dnia kilograma czekolady (nawet w kilka osób!), ale kilogram wołowiny podczas rodzinnego obiadu to realna ilość, która stanowi ogromne obciążenie dla stanu wód.

Coraz częściej wybór produktu spożywczego jest wyborem światopoglądowym. Jak znaleźć się w takiej rzeczywistości? Nasze pokolenie to eko-pionierzy i sami dopiero odnajdujemy się w nowej sytuacji, ważne jednak, aby nie być dla siebie zbyt surowym, aby przemyśleć pewne sprawy i przede wszystkim: nie kupować za dużo jedzenia, nie wyrzucać go, ograniczyć mięso, segregować śmieci i omijać plastik. Zmiany najlepiej wprowadzać stopniowo. To długi proces, który przyniesie skutek i nawet nie zauważymy, kiedy przestaniemy serwować sobie produkty-pocieszacze, które bardzo szybko się zużywają i zupełnie nie są nam potrzebne.

Zostawiając talerze i zakupowe koszyki, wracamy do śladu wodnego i kolejnych liczb. To jaki indywidualny ślad wodny zostawimy można obliczyć w specjalnych kalkulatorach. Na przykład TUTAJ

Kolorowy ślad

To jednak nie koniec, ślad wodny jest dość skomplikowany i ma różne odcienie, a dokładniej kolory:

Zielony – to ilość wody pochodzącej z opadów atmosferycznych

Niebieski – określa ilość użytej wody pozyskanej z zasobów wód powierzchniowych i podziemnych

Szary – określa ilość wody, która zostaje zanieczyszczona w procesie produkcji

Analizowana wyżej wołowina w kontekście kolorów śladu wodnego przedstawia się następująco:

Zielony ślad wodny – ilość wody deszczowej potrzebnej do wyprodukowania całego pożywienia spożywanego przez krowę.

Niebieski ślad wodny – to także nawadnianie roślin paszowych, woda do picia dla krów oraz woda użyta podczas obróbki mięsa.

Szary ślad wodny – zanieczyszczenie wód nawozami stosowanymi przy uprawie pożywiania dla krowy, zanieczyszczenie wody w trakcie uboju i obróbki mięsa.

 

Egipt a Holandia a Polska

Ślad wodny można również obliczyć dla konkretnego kraju – liczymy tu wewnętrzny ślad wodny, który jest wodą pochodzącą z danego kraju i zewnętrzny, który jest wodą użytą z zasobów położonych poza granicami kraju. Niektóre kraje np. Holandia mają bardzo niski wewnętrzny ślad wodny, a inne np. Brazylia bardzo wysoki. Polska niestety jest w tej drugiej grupie. Pozostawiamy wewnętrzny ślad wodny w okolicach 75% całości zużywanej wody. W przeliczeniu na litry to 54 kilometry sześcienne na rok. To ogromna ilość.

Co możemy zrobić na poziomie indywidualnym? Wdrożyć zmiany, o których pisaliśmy powyżej. Do dobrych praktyk można także dorzucić edukowanie innych, gdyż niestety przeprowadzone dwa lata temu badania wskazują, że Polacy nie mają wystarczającej świadomości w kwestii pozostawiania śladu wodnego i ochrony wód.

Czy doczekamy się zmian systemowych, które są oczywiście podstawą w przywróceniu wodnego ładu? Na gospodarkę wodną w pewnym sensie działają pojedyncze wybory obywateli, ale zrzucanie na nas odpowiedzialności za niedobory wody nie jest w porządku. Pojawiają się programy ochrony wody, ale to projekty długoterminowe. Czy zadziałają, dowiemy się za jakiś czas. A tymczasem zakręcajmy wodę, wybierajmy mądrze!

 

 

 

 

 

 

 

Najnowsze

Catering na Święta

Naszą propozycją na święta są tradycyjne, świąteczne smaki z akcentami kuchni wegetariańskiej. Bazą wszystkich dań są wyłącznie naturalne

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj.